ATAAHUA ORA

…beautiful life

Shortest year of my life / Najkrótszy rok mojego życia

Filed under: Europe, OE — October 6, 2009 @ 8:49 pm

Five days ago was the anniversary of our arrival in London. I can hardly believe it. So much has happened in the last year but it happened so fast that I actually have to stop and think about it to realise that it was only and already a year. We were lucky enough to find good jobs pretty quickly after coming to London - which was a blessing as our Canadian funds were disappearing very quickly and living in a ‘hostel’ was not a good thing and is not a good memory. Our first apartment in Shepherd’s Bush was great to begin with - spacious and in a great location but the traffic outside our windows made us realise we really are Kiwis deep down and need peace and quiet - and the possibility to open a window when it gets warm! Moving to Hammersmith was a turning point for us and we actually started to like living in London. I’m sure that the warmer weather and longer days also had something to do with the improved moods. Summer was great - lots of really hot, sunny days, barbecues in our river-view garden and lazy afternoons in parks. Now that autumn has arrived and the days are getting noticeably shorter we again remember what the winter is like in London - but this time we know what to expect. So hopefully it will be easier. Not long till Christmas!


Pięć dni temu minęła rocznica naszego przyjazdu do Londynu. Aż nie chce mi się wierzyć, że to już rok! Tyle się wydarzyło, ale w takim tempie, że dopiero po zatrzymaniu się i przemyśleniu okazuje się, że dało się to wszystko wcisnąć w dwanaście miesięcy. Na początku mieliśmy dużo szczęścia - udało się nam w miarę szybko znaleźć dobre prace, co było bardzo ważne, bo nasze kanadyjskie fundusze topniały w zastraszającym tempie, a mieszkanie w ‘hostelu’ nie należy do miłych wspomnień. Nasze pierwsze mieszkanko w Shepherd’s Bush na początku było wybawieniem, przestronne i w bardzo dobrej lokalizacji, ale im dłużej tam mieszkaliśmy tym bardziej przeszkadzał nam nieustanny szum samochodów zaraz pod naszym oknem. Okazało się, że w głębi ducha jesteśmy jednak kiwusami i otwarcie okna w ciepły dzień jest dla nas bardzo ważne! Po przeprowadzce do Hammersmith zaczęliśmy lubić mieszkanie w Londynie. Z pewnością ogromny wpływ na lepsze samopoczucie miała też cieplejsza pogoda i dłuższe dni. A lato było po prostu niesamowite - dużo gorących, słonecznych dni, grillowanie w naszym ogródku z widokiem na rzekę i leniwe popołudnia w parkach. Teraz znowu przyszła jesień, dni stały się zauważalnie krótsze i powoli przypominamy sobie co to znaczy zima w Londynie. Ale tym razem wiemy, czego się spodziewać, więc mamy nadzieję, że będzie łatwiej. W końcu niedługo już święta!

London Eye
London Eye from Westminster Bridge / Londyńskie Oko widziane z mostu Westminster

No Comments »

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Leave a comment

Line and paragraph breaks automatic, e-mail address never displayed, HTML allowed: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>

(required)

(required)


*
To prove you're a person (not a spam script), type the security word shown in the picture.
Anti-Spam Image