Time in turbo mode / Czas na dopalaczu
So much has been happening recently but I’m still in my lazy writing mode, so no updates here or in the albums. There are a couple lined up, so stay tuned. The news of the week though is that we moved flat! The move was sponsored by Holland Rd right outside our lounge window (seemed like one of the busiest roads in London), creaky floors, noisy heating, uneven water pressure resulting in hot-cold-hot-cold-hot again showers, young neighbour with too much energy upstairs (and no soundproofing between the flats) and sheer luck in finding the new apartment.
The new place is much smaller but has a garage (so a car *might* be on the cards!), a small terrace outside our lounge, where we can have a bbq and a view of the River Thames. It’s AWESOME! Housewarming’s tomorrow, all invited!
Tyle się działo ostatnio, ale wciąż mam lenia jeśli chodzi o pisanie, więc na stronie raczej mało się działo. Mam przygotowane kilka albumów do wrzucenia, więc jak mi leń popuści to coś nowego się pojawi. Ale najważniejszy nius to przeprowadzka! Przeprowadziliśmy się z mieszkania na Holland Rd (która okazała się jedną z głównych arterii Londynu) z widokiem na przejeżdżające ciężarówy, skrzypiącymi podłogami, hałasującym ogrzewaniem, nierównym ciśnieniem wody, które powodowało prysznice zmienne i młodym sąsiadem w mieszkaniu na górze z ogromną ilością energii oraz brakiem izolacji między piętrami.
Nowe mieszkanie udało się nam znaleźć przypadkowo i zdecydowaliśmy się w pięć minut, że właśnie tam chcemy mieszkać - mieszkanko mniejsze, ale z garażem (niespotykane w Londynie), z wyjściem na taras z salonu, gdzie można postawić grilla i widokiem na Tamizę. Jest WSPANIAŁE! Parapetówa jutro, zapraszamy wszystkich!

View from the first flat (courtesy of Google’s Street View)
Widok z okien pierwszego mieszkania (zdjęty ze strony Google Street View)

View from our terrace / Widok z naszego tarasu