ATAAHUA ORA

…beautiful life

Archive for March, 2009

Brussels / Bruksela

Posted: Wednesday, March 25th, 2009 @ 12:05 pm in Europe, OE | 2 Comments »

Another notch on our traveling belt - Brussels. Turns out Belgium is a short train away from London, all thanks to the super fast Eurostar, running on the brand new tracks. It took us just over 2 hours to travel through the Eurotunnel, cross the top of France, stop in Lille and arrive in Brussels - all the while looking out the windows at the views. Much more interesting than flying! And more comfortable, too, more leg room and bigger chairs and no chance of turbulence. Although on some of the corners it was wise to hold onto your cup of coffee. It was such an enjoyable experience that we will think twice about flying if we can take the train.


Kolejne miejsce zaliczone - tym razem Bruksela. Okazało się, że Belgia jest oddalona tylko o 2 godziny jazdy pociągiem - bardzo szybkim pociągiem, jadącym po zupełnie nowych szynach przystosowanych do odpowiednich prędkości. Nasza pierwsza podróż Eurostarem była bardzo przyjemna i od tej pory będziemy próbowali jeździć pociągiem zamiast latać - o ile będzie to praktyczne, oczywiście. W pociągu były większe fotele, więcej miejsca na nogi i zero szansy na turbulencje, choć na niektórych zakrętach trzeba było przytrzymywać kubek z kawą, żeby nie zjechał ze stolika. No i podziwianie zmieniających się widoków za oknem bije europejskie chmury na głowę!

brussels.jpg
Grand Square in Brussels Old Town / Wielki Plac na brukselskiej Starówce

Dare I say it / Żeby nie zapeszyć

Posted: Thursday, March 5th, 2009 @ 1:42 pm in Europe, OE | 3 Comments »

One day last week I left work a little bit earlier, around 5pm, and to my shock it was still complete daylight outside! Now that I have been paying attention I noticed that every day the day is getting longer, there are spring flowers poking their heads out of the lawns and the temperature was steadily climbing until yesterday when it dropped again and winter took over in the form of sleet. But today it’s actually pretty balmy outside! Dare I say it - spring is coming?


W zeszłym tygodniu musiałam wyjść trochę wcześniej z pracy, około 17., i ku mojemu kompletnemu zaskoczeniu na dworze było wciąż jasno! Zaczęłam teraz bardziej zwracać uwagę na moje otoczenie i faktycznie, codziennie przybywa kilka minut dnia, na trawnikach pojawiły się nieśmiałe główki wiosennych kwiatów i nawet temperatura rośnie leciutko każdego dnia (aż do wczoraj, kiedy zima dała znać o sobie gwałtownym oberwaniem chmury i deszczem ze śniegiem). Dzisiaj znowu jest całkiem przyjemnie na zewnątrz, ale żeby nie zapeszyć, na wszelki wypadek, napiszę to szeptem: wiosna idzie?