So winter’s been here for a while now and we’ve realised that the time is going by much faster than we anticipated - so we need to get more organised with our snowboarding trips. From now on, it’s serious! Start with booking the accommodation. If booked - and at a reasonable price - don’t bother checking the weather report. How bad can it be? Otherwise, check the weather report and pick one day. On the day - load the car and drive to Whistler! That’s exactly what we did last Sunday and were rewarded with a blackbird… hold on… no, bluebird day at Blackcomb. It was cold. Finger-numbing cold. Wind chill factor well under -20 C. But it was sunny! And the views… To die for. Enough words. Click on the picture to get a bigger version.
Zima już na dobre zawitała do nas i nagle sie zorientowaliśmy, że czas nam ucieka! Więc postanowiliśmy się bardziej zorganizować i częściej wyjeżdżać na dobre góry. Przepis jest taki: spróbuj znaleźć nocleg. Jeśli się uda, za przyzwoitą cenę, nawet nie sprawdzaj prognozy pogody. I tak pojedziesz! Natomiast gdyby się nie udało znaleźć noclegu, należy sprawdzić prognozę pogody i wybrać jeden dzień. W wybrany dzień ładuje się auto i jedzie do Whistler. Dokładnie to zrobiliśmy w zeszłą niedzielę i zostaliśmy nagrodzeni wspaniałym, słonecznym dniem, który spędziliśmy dla odmiany na górze Blackcomb. Było zimno. Bardzo zimno. Tak zimno, że paluszki w rękawiczkach marzły. Ale słonecznie. I do tego te widoki… Dobra, wystarczy gadania. Klik na zdjęciu otworzy większą kopię.

Blackcomb on the left, Whistler on the right / Blackcomb po lewej, Whistler po prawej

At the top of the Showcase T Bar, the entrance to Blackcomb Glacier
Na szczycie wyciągu Showcase, przy wejściu na lodowiec Blackcomb

At the top of the Wizard Chairlift, looking down into Whistler Village
Na szczycie wyciągu Wizard, widok na wioskę Whistler